Cytologia to podstawa

Tylko szczepienia przeciwko wirusowi HPV oraz regularnie badania cytologiczne chronią przed rakiem szyjki macicy. Choć ponad 70 proc. Polek o tym wie, to tylko nieco więcej niż połowa co roku chodzi do ginekologa i wykonuje badania profilaktyczne*.

W większości krajów Europy zachodniej, a także w Australii rak szyjki macicy przestał być problemem. Niestety w Polsce ciągle nim jest. Z jego powodu codziennie umiera 5 kobiet. W tej kwestii wypadamy bardzo źle na tle Europy. Onkolodzy tłumaczą, że dzieje się tak dlatego, że wśród Polek choroba ciągle wykrywana jest zbyt późno. Wiąże się to z niską zgłaszalnością na cytologię, która – gdy jest wykonywana regularnie – umożliwia wczesne wykrycie choroby i jej skuteczne wyleczenie.

Przyczyną raka szyjki macicy jest zakażenie wirusem HPV, które przenosi się drogą kontaktów seksualnych. Według specjalistów w ciągu życia ok. 75% aktywnych seksualnie kobiet ulega zakażeniu tym wirusem. Na szczęście nie każde z nich kończy się nowotworem, bo spośród ok. 120 typów wirusa HPV tylko kilkanaście jest onkogennych. Cytologia czyli badanie polegające na pobraniu wymazu z szyjki macicy pozwala wykryć niepokojące zmiany w jej obrębie i leczyć je zanim dojdzie do rozwoju nowotworu.

NFZ refunduje to proste, bezbolesne i tanie badanie, każdej kobiecie po 25. roku życia raz na trzy lata. Jednak wielu specjalistów radzi, by robić je częściej, co roku. To zwiększa prawdopodobieństwo wychwycenia zmian na wczesnym etapie choroby, które mogą potencjalnie doprowadzić do nowotworu, a które odpowiednio wcześnie wykryte mogą zostać zlikwidowane lub wyleczone. Eksperci Polskiego Towarzystwa Onkologii Ginekologicznej rekomendują wykonanie pierwszej cytologii nie później niż w ciągu trzech lat od inicjacji seksualnej, a u kobiet nieaktywnych seksualnie do 25 roku życia.

Eksperci podkreślają jednak, że kluczowe znaczenie ma prawidłowe pobranie wymazu z szyjki macicy. Powinno się to odbyć zgodnie z obowiązującymi standardami, bo tylko wtedy wynik badania jest miarodajny. Lekarz lub położna powinni to robić przy użyciu specjalnej szczoteczki typu cervix-brush ( nie patyczka z wacikiem!), która zbiera komórki zarówno z tarczy, jak i kanału szyjki macicy. Materiał musi być rozprowadzony na powierzchni szkiełka podstawowego i niezwłocznie utrwalony specjalnym sprayem. Jeśli te wymogi są spełnione, prawdopodobieństwo wykrycia nieprawidłowych komórek wynosi 85-90 proc. Dobrą alternatywą dla klasycznej cytologii jest tzw. cytologia na podłożu płynnym, wykonywana coraz częściej w placówkach medycznych. Pobrana próbka może nie tylko służyć do wykonania badania cytologicznego, ale także badania pod kątem zakażenia wirusa HPV, a nawet ustalenia jego typu.

Jeśli wynik badania cytologicznego jest nieprawidłowy, następnym krokiem powinna być kolposkopia, czyli badanie polegające na oglądaniu szyjki macicy w dużym powiększeniu oraz test DNA, na obecność wirusa HPV. Czasem konieczna jest także biopsja. Od wyników tych badań zależy dalsze leczenie.

Jeśli zmiany nowotworowe zostaną wykryte wcześnie, prawie zawsze możliwe jest zastosowanie leczenia oszczędzającego. Leczenie może ograniczać się wtedy do zabiegu laserowego, kriochirurgicznego albo użycia pętli elektrycznej. Bardziej zaawansowane zmiany wymagają usunięcia fragmentu szyjki macicy lub zastosowania chemioterapii a następnie radioterapii. Natomiast gdy choroba jest zaawansowana konieczne jest usunięcie całego narządu rodnego wraz z węzłami chłonnymi. To wiąże się z przedwczesną menopauzą i brakiem szans na macierzyństwo. Aby takich przypadków było jak najmniej ginekolodzy i onkolodzy apelują do Polek by korzystały z badań profilaktycznych.

Jedną z przyczyn niskiej zgłaszalności na badania cytologiczne jest brak równego dostępu do ambulatoryjnych świadczeń ginekologiczno-położniczych, szczególnie w gminach wiejskich i miejsko-wiejskich, m.in. województwa mazowieckiego, ujawniony w raporcie Najwyższej Izby Kontroli pt. „Dostępność świadczeń ginekologiczno-położniczych finansowanych ze środków publicznych na terenach wiejskich. Lata 2016-2017″. Aby ten dostęp poprawić firma Gedeon Richter w maju zainicjowała kampanię społeczną „W kobiecym interesie”. W ramach kampanii Polki w wybranych miastach województwa mazowieckiego będą mogły skorzystać z bezpłatnych konsultacji i badań ginekologicznych, w tym cytologii i USG.

*„Badanie dotyczące opieki ginekologicznej kobiet” zrealizowane przez Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia w marcu 2019 roku na zlecenie Gedeon Richter Polska, metoda CAWI, N= 1022,
pogłębione metodą IDI. Badanie dotyczy grupy kobiet 16-65.

 

Podobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi

Inne tematy


Polecamy również


Fakty i mity na temat mięśniaków macicy
Każda choroba wywołuje pytania o to, co będzie dalej, o sposoby leczenia, alternatywy, konsekwencje. Jednak nie zawsze z tymi pytaniami pacjentki zgłaszają się do lekarza. Zdarza się, że kobiety wychodzą w...
Choroby kobiece – co warto o nich wiedzieć?
Zdrowy styl życia to nie tylko dbanie o prawidłową dietę czy regularna aktywność fizyczna. To także monitorowanie zmian w swoim organizmie i niezaniedbywanie wizyt kontrolnych u lekarza, w tym lekarza...
Mam mięśniaki. Co robić?
Czy diagnoza „mięśniaki macicy” to powód do niepokoju? Zwykle nie. To łagodne guzy nowotworowe zlokalizowane w różnych częściach macicy, ale także, choć rzadziej w innych okolicach ciała gdzie występują mięśnie...